Rozdział XI
To tylko takie krótkie ogłoszenia duszpasterskie =P Notka dotyczy tylko jednej pary, mianowicie Dor i Syriusza, bo tak mi się zachciało i nic wam do tego =P No i mogę chyba uchylić rąbka tajemnicy, że w następnej części zachciało mi się świąt, więc będą święta =) Mam jakieś takie zachciewajki =P Dobra, nie zanudzam, zapraszam do komentowania i czytania oczywiście =)
PS. Proszę, jeśli znajdziecie jakieś błędy to nie zwracać na nie uwagi, bo naprawdę się spieszyłam pisząc tą notkę.
PPS. Przepraszam jeśli zapomnę kogoś zawiadomić, to nie specjalnie, po prostu tyle was jest… =P
~*~*~*~*~*~*~*~
Lekcje mijały, dni mijały, czas mijał… Nadszedł w końcu dzień, kiedy lodowa biała kołdra przykryła wszystko co na zewnątrz. W relacjach Dorcas-Syriusz (unikanie ze strony dziewczyny), Lea-Remus (tym razem unikanie ze strony chłopaka), Lily-James (neutralnie) i Sally-?? (to mówi samo za siebie) nic się nie zmieniało. Prawie miesiąc temu odbyła się pierwsza część Konkursu Talentów. Prezentowane były wiersze, opowiadania itp. Przeszli jeden chłopak i trzy dziewczyny. Była godzina 6.29. Nagle cztery postacie poderwały się z łóżek pod wpływem głośnego dzwonka budzika. Powoli, niczym powrócono do życia martwe ciała, ruszyły do drzwi łazienki. Tylko jedna z czterech była w miarę pogodna. Reszta stała ze zwieszonymi głowami. Lea, która nadal nie mogła zrozumieć powodu jej rozstania z Remusem, Dorcas wciąż uciekająca przed okropnymi wspomnieniami i Sally, która cały czas przeżywała bolesny cios, jaki zadał jej Taylor. Tylko Lily obecnie nie miała żadnych problemów. Nawet James stał się bardziej męski i odpowiedzialny. W dormitorium obok tylko jedna osoba już nie spała. Był to Syriusz. Chłopak spojrzał na poduszkę leżącą obok niego, na której znajdowało się parę czarnych włosów Dor. Black pogładził poduszkę ręką i z załamanym wyrazem twarzy zajął łazienkę. Nie spodziewał się, że o tej godzinie któraś dziewczyna będzie na nogach, ale pomylił się.
- I would hold you in my arms
I would take the pain away
Thank you for all you've done
Forgive all your mistakes
There's nothing I wouldn't do
To hear your voice again
Sometimes I wanna call you
But I know you won't be there
Oh I'm sorry for blaming you
For everything I just couldn't do
And I've hurt myself by hurting you
Usłyszał jej głos, przepełniony prawdziwym cierpieniem i bólem. Zaciskał pięści z bezsilnej złości na samego siebie. Nie mógł uwierzyć, że tak ją skrzywdził, że stracił nad sobą panowanie. Zabolało go to, jak sobie z niego zadrwiła. Sam nie zdawał sobie sprawy, że tak bardzo to nim wstrząśnie. Jego umysł był kompletnie zaślepiony przez furię, kierowały nim jego własne, skrzętnie skrywane do tamtego czasu żądze. Teraz stracił dziewczynę na zawsze, bo wiedział dokładnie jaka Dorcas jest.
- Some days I feel broke inside but I won't admit
Sometimes I just wanna hide 'cause it's you I miss
And it's so hard to say goodbye
When it comes to these rules
Would you tell me I was wrong?
Would you help understand?
Are you looking down upon me?
Are you proud of who I am?
Ogarniała go coraz większa rozpacz. Przez jedno zaćmienie zmysłów i chwilową utratę kontroli nad ukrywanym pożądaniem wpakował się w takie bagno… Rozległ się dźwięk tłuczonego szkła. Dorcas umilkła, zastanawiając się co mogło to spowodować. Po chwili ciszy znów zaczęła:
- Cultured my cure
I tightly lock the door
I try to catch my breath again
I hurt much more
Than anytime before
I have no options left again
I don’t want to be the one
Who battles always choose
Cause inside I realize
That I'm the one confused
I don't know what's worth fighting for
Or why I have to scream
I don't know why I instigate
And say what I don't mean
I don't know how I got this way
I'll never be alright
So, I’m breaking the habit…
Syriusz znajdował się w pozycji pół leżącej, do połowy był oparty o zimną ścianę. W jego dłoni tkwiły drobne kawałki zbitego lustra. Strużki ciepłej, szkarłatnej krwi leniwie okrążały jego nadgarstek, skapując na ziemię, lub dalej wijąc się wokół ręki. Chłopak kompletnie się złamał. Nie mógł wytrzymać tego wszystkiego. Po jego twarzy płynęły łzy bezsilności. Śpiew Dorcas znów ustał.
- Dlaczego byłeś taki natrętny…? – zapytała jakby samą siebie, jednak Syriusz to usłyszał. Nie mógł odpowiedzieć sobie na to pytanie – Zaczynałam powoli przyzwyczajać się do ciebie, a ty jednym czynem zerwałeś moje częściowe zaufanie, tak jak zrywa się delikatną pajęczynę… Wiem, że mnie nie słyszysz łajdaku, ale nigdy nie zapomnę tego, co… - urwała w pół zdania. Za ścianą Syriusz usłyszał rozpaczliwe łkanie. Chciał iść do niej, przeprosić, nie ! Chciał ją błagać o wybaczenie. Zapragnął znów mieć ją w ramionach, poczuć słodki zapach jej włosów, skóry. Patrzeć w jej piękne, ale tak zimne i niedostępne dla niego szare oczy. Nawet gdyby musiał przedostać się przez ścianę, zrobiłby to, aby jeszcze raz usłyszeć jej cudowny głos… Z mocniej bijącym sercem podniósł się i chwiejnie doszedł do drzwi. Tam jednak siły go opuściły, osunął się po framudze, przytrzymując się zranioną ręką, i zostawiając czerwony ślad na drewnie. Zemdlał, krew nadal wypływała z jego żył, a wszystko przez szklane okruchy w jego dłoni…
- James ! James ! – krzyczała Lily, biegnąc po schodach do dormitorium chłopaków – Zapomniałam, że miałam od ciebie pożycz… O mój Boże…
..::Biara::.. 30/11/2006 21:45:33 [
Powrót]
Skomentuj
Klawy blog, przeczytałam większość. Zapraszam do mnie.
rebel 1/03/2007 19:36:39
| brak www IP: 83.25.75.226
Kuźwa, to JEST GENIALNE!! Pisz jak najszybciej nast.notkę, bo to naprawdę jest zajebiste... Ciao:*
Patryśka 12/12/2006 21:26:50
| brak www IP: 83.26.109.32
Hej... mam nadzieje że wkrótce pojawi się kolejna część ponieważ zekam niecierpliwie...Pozdrawiam
Dorcas 12/12/2006 17:05:54
| brak www IP: 217.99.251.12
świetny blog czytam go od dawna...sama prowadze blog o hermionie...
PS.jesteś w ulubionycch;)
=mała= 10/12/2006 17:40:42
| brak www IP: 80.53.107.67
U mnie nowa notka, krótka ale jest =).
http://tak-wyszlo.blog.onet.pl
ema 8/12/2006 23:19:37
| brak www IP: 62.29.135.131
Znam wiele blogów o tej tematyce twój jest ekstra. Dawaj nastepne!!!!!!!!!!!
Ariadna 8/12/2006 20:04:56
| brak www IP: 217.98.238.137
Zapraszam u mnie new...;P
Miśka 8/12/2006 17:57:28
| brak www IP: 83.31.57.107
jeah:D tu kaitlin:D z selene postanowilysmy ze bedziemy same pracowas na nasze komenty pod notkami wiec raz bede pisac ja a raz ona:D jak zwykle rewelacyjna twórczość czekam na dalcza czesc u nas tez nowy rozdział
eternal-fight 7/12/2006 19:45:16
|
http://eternal-fight.blog4u.pl IP: zalogowany
Co z nową notką? Mam nadzieję, że będzie już wkrótce bo tak się w twoje opowiadanko wkręciłam. Jak chcesz to wpadnij do mnie są nowe notki
Zamyślona 7/12/2006 16:58:08
| brak www IP: 83.20.197.78
Napisałam ciemno niebieski, bo to niebył granatowy ani niebieski cos raczej pomiędzy tym...jak by był granatowy to bym napisała...A podrugie jaka to różnica czy napisze ciemny czy ranat jeśli i tak nato samo wychodzi??
^^Tamika^^ 6/12/2006 22:34:41
| brak www IP: 84.10.126.89
Podstrona:
*1* /
2 /
3 /
4